BLOG

Lumina Studio we Wrocławiu - jesteśmy już przy Podwale 63

Lumina Studio w nowej lokalizacji. Zapraszamy na Podwale 63 we Wrocławiu!

Trzy lata. Tyle działa Lumina. I chociaż mogłoby się wydawać, że po takim czasie człowiek powinien już wiedzieć, czego chce, u nas bywa z tym różnie. Ciągle coś wymyślamy, zmieniamy, przestawiamy i kombinujemy. Chyba właśnie dlatego nasze studio wygląda dziś zupełnie inaczej niż na początku.

Na trzecie urodziny postanowiłyśmy trochę namieszać.

No dobra, trochę bardziej niż trochę. Przeniosłyśmy nasze studio fotograficzne na ul. Podwale 63 we Wrocławiu i urządziłyśmy je od nowa. Już działamy i możecie rezerwować terminy.

A jeśli zastanawiacie się, czy wrócą dwie sale z poprzedniego studia, od razu odpowiadamy: tym razem będzie inaczej.

Mniej podziałów, więcej miejsca

Nowa Lumina to jedna otwarta przestrzeń. Nie chciałyśmy urządzać kolejnych gotowych scenografii, które na zdjęciach zawsze wyglądają tak samo. Meble i dodatki możecie przestawiać, łączyć ze sobą albo odsunąć, jeśli akurat nie pasują do Waszego pomysłu.

Jednego dnia można tu fotografować kampanię modową, drugiego nagrywać materiały do social mediów, a trzeciego robić sesję produktową. Lubimy tę różnorodność. Same dużo eksperymentujemy i zależało nam, żeby w nowym studiu było na to miejsce.

Możecie przyjść z gotowym moodboardem, mieć plan rozpisany co do minuty albo wpaść z pomysłem, który powstał wczoraj o 23:47. Wszystkie te scenariusze są nam doskonale znane.

Japandi, wabi-sabi i trochę naszego bałaganu

We wnętrzu znajdziecie inspiracje japandi i wabi-sabi: szaro-beżową bazę, naturalne drewno, metal i surowe powierzchnie. Do tego burgundowe akcenty, bo jednak trudno nam było poprzestać na samych beżach.

Nie chciałyśmy, żeby było zbyt sterylnie ani żeby wszystko wyglądało jak wyjęte z katalogu meblowego. Miało być spokojnie, naturalnie, trochę surowo, ale nadal przytulnie.

Jeśli znacie nas nie od dziś, wiecie, że lubimy przedmioty, które mają swoją historię, nieregularne faktury i rzeczy, które nie muszą być idealne, żeby dobrze wyglądać. Dlatego urządzanie studia nie skończyło się na zamówieniu mebli. Dobierałyśmy je, przestawiałyśmy i sprawdzałyśmy, jak wyglądają razem i jak wychodzą na zdjęciach.

I pewnie jeszcze nieraz coś przestawimy. Tak już mamy.

Dziesięć świetlików i światło, które robi robotę

Przejdźmy do tego, co interesuje fotografów najbardziej, czyli światło.

W nowej Luminie mamy dziesięć świetlików dachowych. Dzięki ich konstrukcji światło dzienne jest miękkie i rozproszone niezależnie od pogody. To jedna z rzeczy, które najbardziej lubimy w tym miejscu. Przy portretach, zdjęciach ubrań czy produktów można po prostu korzystać z tego światła, bez walki z ostrymi cieniami.

Mamy też dużą cykloramę, więc jeśli do sesji potrzebujecie gładkiego tła, jest gdzie pracować. Sufit sięga około 4,2 metra. W zależności od pomysłu możecie fotografować na cykloramie albo wykorzystać meble i faktury ścian w pozostałej części studia.

To co, widzimy się w nowej Luminie?

Po trzech latach miałyśmy ochotę coś zmienić. Z poprzedniego studia zabrałyśmy sporo doświadczeń i pomysłów, które wreszcie mogłyśmy wypróbować przy urządzaniu nowego miejsca.

Jeśli szukacie studia fotograficznego na wynajem we Wrocławiu, zapraszamy na Podwale 63. Sprawdźcie cennik i wolne terminy, a jeśli macie pytania przed rezerwacją, napiszcie do nas.

A my? Pewnie za chwilę znowu wpadniemy na jakiś pomysł. Ale spokojnie, na razie zostawiamy ściany na miejscu.

Do zobaczenia w Luminie!